«

»

Maj 13

Pod górkę

autoZbliża się dość trudny tydzień u mnie w pracy. Specjalnie chciałam być wcześniej w firmie, żeby szybko nadrobić zaległości, a potem zmierzyć się z bieżącymi sprawami. Niestety moje plany pokrzyżowało auto, które akurat tym razem nie chciało odpalić. Wprawdzie zdarzały mu się takie wpadki, ale od mechanika zawsze słyszałam, że nie jest w stanie znaleźć przyczyny, ale to powinno minąć. Co najmniej, jakby mówił mi o chorobie, a nie o mechanicznym pojeździe… Co więcej, samochód był potrzebny mojemu mężowi, który popołudniu miał robić zakupy w markecie budowlanym. Tworzył jakąś konstrukcje gips karton i szukał kleju, a także innych dodatków. Nie wiem, co zamierzał z tego zrobić, ale miałam nadzieję, że w domu nie zastanę wielkiego rozgardiaszu. Koniec końców trzeba było najpierw szukać innego mechanika i zająć się samochodem, a dopiero potem budowlanymi zakupami. Cały tydzień minął podobnie. Zarówno w pracy, jak i w domu. Masa rzeczy do zrobienia, kurczący się czas i ciągle jakieś przeszkody….